Cześć! Sezon plenerowy w pełni, a pogoda aż prosi się o to, żeby spakować szkicownik, zestaw ołówków albo iPada i wyjść z czterech ścian.
Wrocław ma niesamowity klimat do rysowania – od surowej, gotyckiej architektury, przez industrialne zakamarki, aż po totalnie dziką zieleń. Sama mam już kilka swoich stałych, wychodzonych ścieżek, gdzie światło o zachodzie słońca robi świetną robotę, ale chętnie poznam miasto z Waszej perspektywy.
Gdzie we Wrocławiu najbardziej lubicie siadać ze szkicownikiem?
Szukam miejsc, które mają w sobie „to coś” – nieważne, czy to:
- Cichy, ukryty kąt w Parku Szczytnickim,
- Miejscówka nad Odrą z widokiem na mosty, gdzie nikomu nie przeszkadza rozstawiony statyw,
- Klimatyczne podwórko na Nadodrzu z ciekawą fakturą tynku i starymi kamienicami,
- Czy może nowoczesny, geometryczny brutalizm, który świetnie sprawdza się przy ćwiczeniu perspektywy?
Dajcie znać w komentarzach, jakie są Wasze ulubione punkty docelowe na artystyczne wypady. Chętnie przetestuję nowe rewiry! Jeśli macie ochotę, wrzucajcie też zdjęcia swoich plenerowych szkiców – chętnie zobaczę, co ostatnio zmalowaliście! 👇🎨

Dodaj komentarz